Ci Hiszpanie nie znają umiaru! Pierwszy europejski puchar już mają, drugi będą mieć (VIDEO)

W drodze na szczyt Ligi Europy Sevilla ograła między innymi Śląsk Wrocław. W starciu z Benfiką Lizbona przez 120 minut hiszpańska drużyna nie była w stanie zdobyć bramki, a że portugalska była równie nieskuteczna, o zwycięstwie musiał rozstrzygnąć konkurs rzutów karnych. W tym elemencie gry lepsi okazali się gracze z Sewilli i tak oto w tym sezonie oba europejskie trofea padną łupem hiszpańskich drużyn, bo w finale Ligi Mistrzów zmierzą się przecież dwa madryckie kluby. Jeszcze tylko tego brakowało, żeby ta nacja wygrała mundial, a wtedy futbol stanie się strasznie nudnym sportem. Sevilla FC po raz pierwszy zatriumfowała w europejskich pucharach w 2006 roku, gdy w finale Pucharu UEFA pokonała 4:0 Middlesbrough, a w pojedynku o Superpuchar Europy okazała się lepsza od FC Barcelony (3:0). Rok później zespół z Andaluzji ponownie wygrał Puchar UEFA, tym razem pokonując po serii rzutów karnych Espanyol Barcelona (2:2, k. 3:1).


14 maja 2014, Turyn, Juventus Arena
Sevilla FC - Benfica Lizbona 0:0 po dogrywce, karne 4:2
Karne: 0:1 Lima, 1:1 Carlos Bacca, 1:1 Óscar Cardozo (obrona bramkarza), 2:1 Stéphane Mbia, 2:1 Rodrigo (obrona bramkarza), 3:1 Coke Andújar, 3:2 Luisão, 4:2 Kévin Gameiro
Sevilla: Beto - Coke Andújar, Nicolás Pareja, Federico Fazio, Alberto Moreno - José Antonio Reyes (78. Marko Marin; 104. Kévin Gameiro), Stéphane Mbia, Ivan Rakitić, Daniel Carriço, Vitolo (110, Diogo Figueiras) - Carlos Bacca
Benfica: Jan Oblak - Maxi Pereira, Luisão, Ezequiel Garay, Guilherme Siqueira (99. Óscar Cardozo) - Miralem Sulejmani (25. André Almeida), Rúben Amorim, André Gomes, Nicolás Gaitán (119. Ivan Cavaleiro), Rodrigo - Lima
Żółte kartki: Moreno, Coke, Fazio - Siqueira, Almeida
Sędziował: Felix Brych (Niemcy)