Takie mecze jak Niemcy - Polska to kpina z kibiców (VIDEO)

Co można powiedzieć o meczu Niemcy - Polska (0:0)? Że pod względem sportowym był widowiskiem miernym. Że Niemcy byli lepsi i mogli wygrać. Że wybrańcy Nawałki byli gorsi i wygrać nie mogli. Ale... Taki scenariusz był do przewidzenia i właściwie wszyscy się go spodziewali, a mimo to te piłkarskie wypociny pokazały telewizje w obu krajach, na stadionie było prawie 40 tysięcy widzów, na bandach wokół boiska dało się zauważyć zatrzęsienie reklam. Tak więc obie federacje zarobiły (PZPN ponoć 600 tysięcy euro) organizując widowisko czwartej kategorii. I to szefowie DFB i PZPN są jedynymi zwycięzcami w tym meczu, bo ani Joachim Loew, ani Adam Nawałka już nigdy nie wystawią do gry zespołów w składach, jakie widzieliśmy w Hamburgu. A więc wartość szkoleniowa tego sparingu była niewielka, szczególnie dla selekcjonera biało-czerwonych. - Wiemy doskonale, jakie mamy braki. Nie poprawimy tego z dnia na dzień, potrzebny jest czas. Wykorzystamy zgrupowania przed meczami z Litwą i Gibraltarem - obiecuje Nawałka. Tylko że on już od pół roku obiecuje nam postęp, a nasza reprezentacja gra coraz gorzej.